No i wychodzi na to, że szybko córy do przedszkola nie puszczę i posiedzimy sobie razem w domu przez kolejne dwa tygodnie. Czyli póki co fakt, że mała jest zapisana do przedszkola wiele w moim życiu nie zmienia ;-). Ale cóż – lepiej jak posiedzimy sobie razem niż żeby zaraz miała znowu coś złapać i być ze mną, ale chora. Gorzej, że Karolka wolałaby iść do dzieci, bo bardzo jej się w przedszkolu spodobało, a tu się okazuje, że znowu mama i mama. Ale pewnie ten czas nam zleci tak szybko, że nawet się nie obejrzymy i znów zaczniemy rano dziarsko maszerować do przedszkola :-).
A ja tymczasem pokażę anielicę Dalię, z której jestem dumna, bo szalenie mi się podoba :-).
Jakoś tak fajnie mi wyszła i to mnie cieszy 🙂
Jej sukienka, to najprawdziwsza bombka w wersji mini. 
W ręku trzyma dalię, którą bałam się realizować, bo nawet nie wiedziałam jak się za nią zabrać, ale jak przyszło co do czego, to te zadanie okazało się nie być takie straszne.
A z tyłu ma oczywiście guziczek, aby można było przewiesić przez niego tasiemkę i anieliczkę gdzieś powiesić 🙂
A teraz tak mi się porobiło, że szalenie trudno jest mi się na robocie skoncentrować, a że mam jej nie mało przed sobą, to muszę się w końcu kopnąć porządnie w tyłek i wziąć się solidnie do roboty! 
Więc ja zmykam i zacznę się przekonywać, że chce mi się coś więcej niż wyprostować plecy, a Was wszystkich pozdrawiam ciepluchno!!!
Share this post

0 replies on “Dalia

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *