Kiciuś Wiktorii

Całkiem niedawno na świat przyszła mała Wiktoria. Ciocia Ola chciała ją jakoś pięknie na tym świecie przywitać i umyśliła, że ja na pewno coś wymyślę. Więc myślałam i myślałam i wymyśliłam, że na pewno jej się przyda jakaś poducha do karmienia. Ale przecież nie taka zwykła i po prostu, ale jakaś z pazurem ;-). A że rodzinka Wiktorii uwielbia koty, więc powstała poducha-kocur.
Ale mało tego, że jest tak duża, by spokojnie można ją było ułożyć sobie na brzuchu podczas karmienia Wiktorii! Dodatkowo jest zaplanowana jako i zabawka na potem, bo uszka jej szeleszczą, a ogon grzechocze, więc pewnie Wiktoria będzie mogła się nią długo bawić 🙂
I o kocie tyle, bo więcej zdjęć brak, ale chciałam jeszcze do Was z apelem się zgłosić.
Bo rzecz jest taka, że od jakiegoś czasu powstaje u mnie na facebooku album w którym znajdują się zdjęcia tego co uszyłam w ich nowych domkach. Marzy mi się aby ten album się pięknie rozrastał, bo szalenie mnie cieszą wszystkie nowe zdjęcia, na których mogę zobaczyć co tam porabiają moje szyjątka. A więc mam prośbę ogromniastą – jeśli ktoś z Was ma w domu coś co powstało dzięki mym łapkom i chciał się tym ze mną podzielić, to byłabym szalenie wdzięczna za podsyłanie do mnie zdjęć – da się coś załatwić??? Zdjęcia najlepiej słać na adres: krystyna.bienias@gmail.com no i ze zgodą na publikację, bo bez takowej nie będę mogła ich nigdzie pokazać. 
A oto kilka zdjęć jakie już do mnie trafiły:
I coś ode mnie:
Jeśli ktoś mi pomoże w budowaniu tego albumu, to będę się na prawdę cieszyć jak dzieciak (a proszę mi wierzyć, że to akurat potrafię)!
I na razie, z córą na mym kolanie, pozdrawiam wszystkich ciepło i do następnego!!!
Share this post

0 replies on “Kiciuś Wiktorii

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *