W pracowni

szydełkowe serca amigurumi
Powiem szczerze – miałam dzisiaj Wam opowiedzieć o tym jak to się stało, że mamy pracownię – co, jak, kiedy i dlaczego. Ale cóż za znaczenie mają plany gdy się ma małe dzieci? Hania obecnie ząbkuje – właśnie wyrzynają jej się trójki i (jak to u niej bywa) nie dość, że idą wszystkie cztery na raz, co maluśka bardzo ciężko znosi, to jeszcze przyczepił się do niej katar i kaszelek, więc wszystkie nasze plany możemy sobie wsadzić dokładnie tam, bylebyśmy byli bliziutko Hani. Więc pisanie i opowiadanie odłożę na lepsze dni (bo teraz zwyczajnie zmęczona jestem, a przede mną pewnie kolejna niespokojna noc, więc resztki sił zostawię dla Hani), a dziś tylko pokażę jak to w naszej pracowni było i jest.
A BYŁO TAK:
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele
maskowanie drzwi (są za płytą) i równanie ścian w jednym
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele
równanie ścian = kładzenie płyt
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele
malowanie przy dźwiękach radiowej Trójki i Polskiego Topu Wszech Czasów
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele
malowanie… miało być szaro… tzn ściany miały być szare
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele
wykładzina już leży i właśnie robi się (tj Ethro robi) mój stół roboczy
A TAK JEST TERAZ:
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele
kotara do przebieralni i lustro już jest (chowa się za kotarą)
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele szydełkowe serduszka
łóżeczko Hani oczywiście też jest
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele
A na ścianach wisi kilka prac mego męża (czyli Ethro)
pracownia Ethro i Krysia to uszyła Kleszczele
I są jego Leśne Ludki i troszeńkę moich wytworków też jest 🙂
I więcej zdjęć nie przygotowałam…
Ale za to życzę Wam
uśmiechniętego tygodnia!!!
Share this post

0 replies on “W pracowni

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *