Adam i Ewa

Witam wszystkich serdecznie i od razu ostrzegam, że dziś będzie duuużo zdjęć. Pokazać chcę tylko dwa anioły, ale za to z każdej strony :-). Anioły te, to jak tytuł brzmi – Adam i Ewa – uszyte na wspaniałe zamówienie dla Mai. Takie wyzwanie, to się nazywa wyzwanie! Niesamowicie miło mi się je szyło i bardzo byłam ciekawa efektów końcowych, z których jak się okazuje jestem bardzo zadowolona :-). Co prawda jak przychodzi moment by pokazać je publicznie, to się zaczynam zastanawiać czy aby na pewno trafiłam w to co sobie Maja wyobrażała i czy się spodoba, ale jakoś nie zmienia to faktu, że mi się anioły wciąż bardzo podobają :-).
A więc przejdźmy do prezentacji! Na pierwszy ogień idzie Adam – pierwszy facet jakiego uszyłam, ale na 100% nie ostatni! Adam tak się mojej córci spodobał, że aż go wycałowała, więc teraz chyba będę musiała dla niej uszyć jakiegoś chłopczyka ;-). W całej krasie Adam prezentuje się następująco:
Jak widać jest ubrany w szykowny garnitur i białą koszulę, a na nogach ma wiązane buciki.
Na szyi ma zawiązany krawat, a na marynarce ma kieszonkę z chusteczką.
No a z tyłu widać jego czuprynkę (nie ukrywam, że jestem z niej baaardzo zadowolona) i guziczek na skrzydłach, dzięki któremu będzie go łatwo powiesić:
Natomiast Ewa prezentuje się następująco:
Jest ubrana w spódnicę z koronką pod którą ma białe majtasy i halkę. A góra to gorset z długim rękawem z bufkami, białą wstawką i stójką.
A we włosach upiętych po bokach w koczki ma biały kwiatuszek.
A tu widać delikatne buciki:
Z tyłu widać wiązanie bluzki i skrzydełka z guziczkiem:
Ech – szyło mi się je wyśmienicie, a teraz mam nadzieję, że staną się śliczną ozdobą Mai domu :-).
No i nie mogę się jeszcze powstrzymać od kilku zdjęć romantycznego duetu – tu, jeszcze przed ukończeniem, a już lubili siedzieć wspólnie:
I przy świetle zachodzącego słońca:
I więcej już zdjęciami nie męczę (przynajmniej dzisiaj).
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają i zostawiają po sobie cudne słowa!!! I przepraszam, że Was tak ostatnio zaniedbuję i nigdzie nie zaglądam, nie komentuję, ale wszystko z braku czasu. Nie wiem, może niebawem się to zmieni i będę miała więcej chwil by usiąść spokojnie i Was wszystkich poodwiedzać… Tak czy siak pozdrawiam wszystkich ciepło i do rychłego zobaczenia!!!
Share this post

0 replies on “Adam i Ewa

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *