Warsztaty MÓJ ANIOŁ vol.2

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - Krysia to uszyła

Etap pierwszy – projektowanie swojego anioła

Choć już trochę czasu minęło odkąd prowadziłam moje warsztaty MÓJ ANIOŁ, to bardzo bym chciała do tego wrócić, bo był to czas niezwykły i dużo się dzięki niemu nauczyłam, i myślę, że moje doświadczenia mogą być ciekawe i dla innych.

Warsztaty szycia anioła - MÓJ ANIOŁ - Krysia to uszyła

Etap pierwszy – projektowanie swojego anioła – fajnie mieć do tego jakąś inspirację 🙂

Sam pomysł zrodził się nagle i w sumie od razu przeszedł do realizacji, wykorzystując – jakże sprzyjający do tego – czas wakacyjny.

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - Krysia to uszyła - wykroje aniołów

Etap drugi – wycinanie szablonów na anioły

Oczywiście nie zdawałam sobie sprawy z tego w co się pakuję, ale dzięki tym doświadczeniom już wiem jak się lepiej przygotować do kolejnych warsztatów 🙂

Warsztaty szycia anioła - Krysia to uszyła - samodzielne prasowanie

 Etap trzeci – przygotowanie tkanin do szycia

Ogólnie same warsztaty mogę uznać za bardzo udane, bo radość wszystkich dziewczynek z pracy i ze swoich aniołów była bezcenna i niezaprzeczalna.

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - Krysia to uszyła - samodzielne szycie

No i wreszcie szycie 😀

Nie wiem czy to temat był tak ciekawy, czy temat w połączeniu z osobą prowadzącą (czyli mną 😉 ), ale entuzjazm dzieci był niewyczerpany od pierwszych do ostatnich chwil. Choć łącznie to było około 15-16 godzin intensywnej pracy, to każda z dziewczynek chciała pracować do ostatniego momentu, by ich anioły były jak najpiękniejsze i najbardziej dopracowane.

Warsztaty szycia - Krysia to uszyła - samodzielne szycie aniołów

 i szycie…

Nie było momentów nudy, nie było marudzenia „kiedy koniec?”, nie było próśb „zróbmy przerwę, odpocznijmy”, a wręcz przeciwnie. Na moje sugestie abyśmy może trochę odpoczęły za każdym razem słyszałam „Nie! Bo nie zdążymy!” i praca wrzała wciąż po trzy godziny dziennie non stop.

Warsztaty szycia aniołów - Krysia to uszyła - samodzielne szycie

 i szycie… 

I przyznaję, że skupienie dziecięcej uwagi przez tak długi czas na jednym zajęciu uważam za nie lada sukces, tylko właśnie nie wiem czy mój jako nauczycielki, czy sam dobór tematu był strzałem w dziesiątkę.

Warsztat szycia - Krysia to uszyła - Kleszczele

 i szycie… 

Drugą ciekawą sprawą jest odkrycie przeze mnie jak wiele naszej uwagi i cierpliwości potrzebuje taki anioł by mógł w ogóle powstać. Choć szyję anioły od niemal ośmiu lat i właściwie powinnam to wiedzieć, to dopiero teraz, ucząc innych, ujrzałam to wyraźnie.

Warsztay szycia - nauka somodzielności - Krysia to uszyła

i prasowanie i szycie…

Przy powstawaniu anioła nie ma dróg na skróty. Jeśli chcemy by na koniec pracy powstał wyjątkowy anioł, który na długie lata zostanie naszym przyjacielem, to trzeba starannie go wykonać krok po kroku. Nawet te najbardziej żmudne i nudne elementy pracy (których po drodze jest sporo) nie mogą być zrobione byle jak, bo inaczej efekt końcowy wcale nas nie zachwyci.

Warsztaty szycia - Krysia to uszyła - szycie i prasowanie

 i szycie i prasowanie.

A że cierpliwość w ostatnim czasie staje się „towarem” luksusowym, zwłaszcza dla dzieci, które się uczą, że wszystko można mieć tu i teraz i na nic czekać nie trzeba, taka przygoda z własnoręcznie wykonanym aniołem jest niezłą lekcją cierpliwości i pokory.

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - Krysia to uszyła - wypychanie ciałek

 I do chodzimy do wypychania – chyba najnudniejszego z zadań 😉

Wyobrażacie sobie aby dziecko siedmio czy ośmioletnie czekało przez tydzień na to aż zrobi samo swojego anioła? Niewyobrażalne, a jednak możliwe 🙂 Już nie mówiąc o tym, że te dziewczynki czekały z wielką radością 🙂

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - Krysia to uszyła - kot Maciuś atrakcją wieczoru

  Kot Maciuś umilał wszystkim pracę i był atrakcją warsztatów 😀

Kolejną niesamowitą zaletą takich warsztatów jest nauka samodzielności oraz współpracowania z innymi. Bo choć podczas nich ja jestem wciąż obecna i pomagam jak mogę tłumacząc wszystko starannie i pokazując jak się coś robi, to jednak nie robiłam nic za dziewczynki – każda dziewczynka musiała nad swoim aniołem pracować sama. I tu chodzi dokładnie o wszystkie czynności jakie się łączą z powstaniem anioła: prasowanie, rysowanie, szycie na maszynie czy zszywanie ręcznie, wycinanie, wypychanie, wymyślanie, wybieranie materiałów, rodzajów strojów i dodatków. Oj, dużo tego jest!

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - Krysia to uszyła - ciałka prawie gotowe

  Ten moment w którym Twój anioł zaczyna machać rękami i nogami – bezcenny!

I choć nie wszystkie etapy pasowały dziewczynkom, to cudownie było obserwować jak próbują i jak sobie na wzajem pomagają, gdy jedno zadanie okazało się trudne dla jednej, a łatwiejsze dla innej z dziewczynek.

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - Krysia to uszyła - szyjemy ubranka

Jeszcze tylko szycie garderoby, zrobienie fryzur i skrzydeł…

Poza tym był to po prostu bardzo dobry czas spędzony na pracy, ale i fajnych rozmowach, na koniec którego wszyscy byli z jednej strony szczęśliwi i dumni ze swoich aniołów, a z drugiej smutni, że warsztaty już się skończyły.

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - gotowy anioł :-) - Krysia to uszyła

  i wszystkie anioły są już gotowe 😀

Chciałabym bardzo kontynuować prowadzenie warsztatów, bo to niesamowita lekcja nie tylko dla dzieci, ale również dla mnie. Teraz się właśnie zastanawiam jak zorganizować warsztaty podczas roku szkolnego, gdy dzieci i tak już mają nie mało swoich obowiązków. Myślicie, że to się uda i coś wymyślę? A może Wy macie jakieś pomysły lub podpowiedzi dla mnie jak mogłabym to zorganizować? Za każdą pomoc będę wdzięczna 🙂

Warsztaty MÓJ ANIOŁ - gotowy anioł :-)

 Nawet jeśli nie wszystkie się załapały na wspólne zdjęcie 😉

A więc tyle na dzisiaj – wracam do moich domowych aniołków i rozmyślań nad kolejną edycją warsztatów MÓJ ANIOŁ 🙂

Krysia
Share this post

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *