Refleksyjnie

Piałam (s mi zjadło i teraz nie wiem czy je uzupełnić, bo może i faktycznie piałam a nie pisałam?) o tym na facebooku, ale z chęcią i tu napiszę bo naszła mnie dzisiaj myśl cudna. A mianowicie taka, że uwielbiam ten mały światek wykreowany w całości przeze mnie! I te momenty gdy spoglądam na stół i może nie ma tam wielkiego porządku, ale oczy i tak się cieszą, bo widzą piękne rzeczy. A zwłaszcza miło się na duszy robi gdy przychodzi olśnienie, że to wszystko jest przecież hand made by myself! I choć z większością rzeczy, które robię przebywam bardzo krótko, to cieszą nawet te drobne chwile z nimi spędzone 🙂

Bo widzicie – czasem sens tego co robię gdzieś mi się zatraca, a takie olśnienia dodają skrzydeł i uświadamiają, że to co robię naprawdę MA sens. I to jest piękne 😀
A refleksja mnie naszła dzięki dzisiejszej zawartości mego stołu, który widać na powyższym zdjęciu.

Share this post

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *